koniec dokumentu początek dokumentu

Przesłanie do młodzieży uczestniczącej w Drodze Krzyżowej, ulice Paryża

Kategoria:XII ŚDM 1997 - Paryż, Francja

Data powstania:1997-08-22

Miejsce:Paryż

1. «Nauczycielu – gdzie mieszkasz!» Dzisiejszego wieczoru, młodzi przyjaciele, idziecie śladami Chrystusa, który podąża drogą swojej męki. Skierujcie wzrok ku obliczu Tego, który wychodzi wam na spotkanie i wzywa was. Czego szukacie w Jezusie naznaczonym piętnem cierpienia, «tak nieludzko oszpeconym, że postać Jego była niepodobna do ludzi» (por. Iz 52,14)? On jest Sługą Boga, Synem Najwyższego, który niosąc brzemię naszych cierpień stał się sługą człowieka. Przyjrzyjcie się Mu, posłuchajcie Go w chwili cierpienia i próby! W Nim, który doświadczył ludzkiej słabości we wszystkim z wyjątkiem grzechu, znajdujecie uzdrowienie waszych serc.

Poprzez słabość człowieka poniżonego i wzgardzonego Bóg objawił nam swoją wszechmoc. Jezus, niewinna Ofiara, dobrowolnie zgodził się pozostać do końca posłusznym Ojcu, który Go posłał, i przez to stał się świadkiem bezgranicznej miłości Boga do każdego człowieka. Tajemnica naszego zbawienia dokonuje się w ciszy Wielkiego Piątku, kiedy to Człowiek opuszczony przez wszystkich, niosąc na swoich barkach brzemię naszych cierpień, zostaje skazany na śmierć krzyżową i umiera z otwartymi ramionami, przygarniając do siebie wszystkich ludzi. Czyż można dać dowód większej miłości? Tajemnica trudna do pojęcia, tajemnica nieskończonej miłości! Tajemnica, która daje początek światu nowemu i przemienionemu – światu Królestwa. Na tym krzyżu zło zostało pokonane, ze śmierci Wcielonego Syna Bożego wytrysnęło życie. Jego wierność zamysłowi Bożej miłości nie była daremna, ale doprowadziła Go do zmartwychwstania.

2. Cierpiący Chrystus nadal mieszka pośród ludzi. Aby objawić swoją moc, Bóg spotyka się z nami na samym dnie naszej nędzy. W człowieku cierpiącym, znękanym, wzgardzonym, odrzuconym możemy odnaleźć Chrystusa, który obarczony krzyżem idzie drogami ludzkości. Drodzy przyjaciele, Ukrzyżowany jest zawsze na waszej drodze, u boku ludzi udręczonych, cierpiących, umierających. Wy wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, przyjdźcie do mieszkania Chrystusa, nieście swój krzyż razem z Nim, złóżcie Mu ofiarę z własnego życia, a On was pokrzepi (por. Mt 11, 28). U waszego boku będzie Maryja, Matka Jezusa i wasza Matka, a Jej miłująca obecność będzie was prowadzić, nieść wam otuchę i pociechę.

W świecie, w którym zło zdaje się zwyciężać, a nadzieja czasem zanika, stawajcie się – w jedności z męczennikami wiary, braterstwa i solidarności, ze świadkami sprawiedliwości i wolności, z ofiarami nietolerancji i wrogości, z wszystkimi, którzy w krajach rozdartych przez nienawiść i wojnę oddali życie za braci – stawajcie się bliźnimi jedni drugich, tak jak Chrystus stał się waszym bliźnim. Nie odwracajcie wzroku, miejcie odwagę wyjść na spotkanie i uczynić braterski gest, wzorem Szymona Cyrenejczyka, który wspomógł Jezusa w drodze na Kalwarię. Odważnie budujcie pojednanie i pokój, okazujcie sobie nawzajem solidarność i braterską miłość. Wznieście wysoko krzyż Zbawiciela, aby ogłosić światu zwycięstwo Zmartwychwstałego, zwycięstwo życia nad śmiercią!

3. Drodzy przyjaciele, kontemplując krzyż Chrystusa, słuchając w milczeniu słów, jakie do was kieruje, odnajdziecie Boga, który ufa człowiekowi, który ufa wam i nikogo nie przekreśla. Daje wam swoją moc, aby mogły zakiełkować ziarna pokoju i pojednania, zasiane w sercu każdego z was. Najskromniejsze nawet uczynki miłości i braterstwa są świadectwem obecności Bożej. Dzisiejszego wieczoru, gdy zgromadziliście się jako Kościół, Jezus znów was zaprasza, byście dostrzegli Jego spojrzenie pełne miłości i przyjęli przebaczenie, które doda wam odwagi i pomoże znów wyruszyć na ścieżki życia. Wzywa was, byście stanęli w blasku Jego światłości, która pozwoli wam wejść na drogę nawrócenia i pojednania. Macie okazję przystąpić do sakramentu pokuty: jest to sakrament miłości, którą przyjmujemy i którą dzielimy się z innymi, pełni radości z pojednania i z odnalezienia braci. Drodzy przyjaciele, przyjmijcie tę miłość. Ona przemienia wasze życie i otwiera przed wami horyzonty prawdy i wolności.